"Tak było od początku,
Kawałek po kawałku by stworzyć moje serce."
Narodziny
dziecka zawsze wprawiają dwie osoby w ogromną ilość emocji. Pozytywnych lub
negatywnych. W przypadku państwa Monteith było to wymieszanie odczuć dobrych i
złych. Z jednej strony mieli możliwość zapewnienia tej małej istocie
prawdziwego domu u boku czteroletniego wówczas Patrick'a - syna Andy'iego z
pierwszego małżeństwa. Z drugiej strony nie chcieli powtarzać wszystkiego od
nowa i jeszcze bardziej ograniczać swojego wspólnego czasu, którego nie było
już tyle co po samym ślubie. Wtedy pojawiły się myśli o usunięciu ciąży.
Zniknęły one tak szybko, jak tylko się pojawiły. I tak na świecie pojawiła się
Cassandra Monteith, urodzona pięknego, słonecznego dnia trzynastego lipca
dwadzieścia trzy lata temu. Idealna córka Marie oraz Andy'iego Monteith oraz
jedyna, a zaraz ulubiona siostra Patrick'a. Krótko mówiąc, chodzący ideał. Czy
na pewno?
"Przestań
mówić mi, że jestem częścią wielkiej maszyny
Wyrywam się."
Wyrywam się."
"Przestań próbować żyć moim życiem za mnie
Muszę odetchnąć."
Uśmiech na twarzy i charakterystyczny
śmiech to jej znaki szczególne. Dobry humor dopisuje jej niemalże na każdym
kroku. Czasami jest on po prostu wymuszony, bowiem dziewczyna nie lubi dzielić
się swoimi problemami. Chociaż jest wygadana i często mówi zbyt wiele niż
powinna lub zdarza jej się nie dopuścić kogoś innego do głosu. Słuchacz z niej
marny, ale gdy trzeba potrafi skupić się i na kimś innym. Nieco samolubna i
zapatrzona w siebie - wszystko przez skupienie niemalże całkowitej uwagi
rodziców właśnie na niej. Zaradna i pomysłowa, jednak ustatkowana i mało
rozrywkowa osoba. Nie ma na swoim koncie szalonych wyczynów. Ustatkowana,
ułożona, pedantka. Nie znosi spóźniania się, zapominania czegokolwiek i
lenistwa. Żyjąca starymi zwyczajami - nigdy nie zagaduje pierwsza mężczyzny,
nie ugania się za nikim, wymaga przepuszczania ją w drzwiach przez mężczyznę i
odwieszenie jej płaszcza. Zagorzała katoliczka przekonana, że czystość
koniecznie powinna zatrzymać do ślubu - co nie uszczęśliwia szczególnie jej
partnera. Brakuje jej spontaniczności i zwykłego szaleństwa, które podziwia u
innych ludzi. Samą siebie uważa za nudną studentkę, która powinna przyjść na
świat parę wieków temu.
"Czekając tutaj błagam, proszę,
Uwolnij mnie bym mogła czuć."
Co
tu dużo mówić o wyglądzie. Wystarczy na nią spojrzeć, aby przekonać się.
Niezbyt wysoka, mierzy metr sześćdziesiąt dwa centymetry. Posiada długie,
brązowe, proste włosy i tego samego koloru duże oczy. Oliwkową cerę
odziedziczyła po mamie. Posiada nos, usta, uszy, dwie ręce i nawet nogi. Nie
przepada za mocnym makijażem, ale za to nigdy nie pokaże się publicznie bez
podkreślenia swoich atutów. Jej styl ubierania można określić jako elegancki i
kobiecy, zdecydowanie nie wyzywający. Nie lubi pokazywać zbyt wiele. Dresy i
zbyt luźne ubrania nie znajdą się w jej garderobie. Ceni sobie schludność.
Uwielbia wszelkie sukienki, spódnice oraz szpilki. Kolory pastelowe
zdecydowanie przeważają w jej szafie.
Cassandra Monteith
dwudziestotrzyletnia studentka
medycyny (zaocznie)
dziewczyna pragnąca zmian
wynajmuje kawalerkę
pracuje w kawiarni (od poniedziałku do piątku)
pracuje w kawiarni (od poniedziałku do piątku)
***
Witam serdecznie wszystkich! Nie gryźcie
za rozbudowaną kartę, ale po prostu tak już mam. Wolę mieć wszystko elegancko
zrobione, a nie na odwal - przy tym zdradzając tylko to, co istotne. Mam
nadzieję, że pomożecie mi szybko wczuć się w klimat.
Wątkom i powiązaniom mówię tak. Mam
nawet do oddania w dobre ręce ewentualnie dwie postacie - Sebastiana oraz
Patrick'a o ile ktoś byłby zainteresowany. Co do wątków to mam jedną prośbę -
niech nie będą one pisane na odwal. Lubię rozpisywać się, ale zazwyczaj
dostosowuje się do ilości zdań pisanej przez drugą osobę. Nie pomijam. Chyba że
zobaczę trzy zdania na krzyż. Przykro mi.
Wizerunek - Nina Dobrev
Cytaty - Miley Cyrus "Robot"